Kategoria Dalej

Szwajcaria Saksońska

Niedziela. Na zegarkach 3 – środek nocy! Budzik wyrywał nas ze snu zdecydowanie za wcześnie. Każdy normalny człowiek o tej porze śpi…ale nie my 😉 On standardowo negocjował kilka dodatkowych minut snu. Przecież nie jestem katem – zgodziłam się na jedną, krótką drzemkę 😉...

Połówka w Barcelonie

Półmaraton w stolicy Katalonii już po raz drugi! Decyzja co do wyjazdu zapadła dosyć szybko. W przeciągu dosłownie kilkunastu minut zapisaliśmy się na bieg i kupiliśmy bilety lotnicze. Tym oto sposobem już w grudniu mieliśmy zaplanowany wyjazd do Barcelony. Wprawdzie to tylko przedłużony...

Coron – raj odnaleziony!

El Nido – Coron Już o 5 rano obudził nas wrzask kogutów i dobiegający z ulicy hałas tricykli (na Filipinach nie musieliśmy nastawiać budzików 😂). To był ten dzień, w którym opuszczaliśmy El Nido i ruszaliśmy w dalszą podróż. Kierunek Coron – małe portowe miasteczko, położone na wyspie...

El Nido – pukając do nieba bram!

Puerto Princesa – El Nido Nowy Rok. Wstaliśmy skoro świt (razem z kogutami), wskoczyliśmy w wygodne sportowe wdzianka i póki jeszcze żar nie lał się z nieba, zrobiliśmy pierwszy, noworoczny trening biegowy. Jak wrażenia? Z całego serca NIE POLECAMY! Pomimo tego, że nasze zegarki...

Filipiny – Sylwester w spodenkach

Sylwester Czy na Filipinach można było poczuć świąteczno-noworoczną atmosferę? Chyba nie do końca. Pomimo kolorowej choinki w hotelowym holu i rozbrzmiewających dźwięków sylwestrowych hitów, to czegoś brakowało. Może tego śniegu? Ale nie ważne. Dzień zapowiadał się cudownie. Po porannej...

Filipiny – Hi, Hello!

Filipiny? Dwa razy nie trzeba było powtarzać. Zwłaszcza, że to miejsce, które chcieliśmy odwiedzić już dawno temu i o którym niejednokrotnie wspominaliśmy podczas spotkań z najbliższymi. Poza tym słyszeliśmy dużo pozytywnych opinii od innych osób, przemierzających ten kraj z plecakiem...

W cieniu Hiszpani?

Nasze tegoroczne wakacje nie obfitowały w ciepłe dni. Po 3 tygodniowej wyprawie rowerowej po Islandii jedyne czego pragnęliśmy to słońca! Zaczęliśmy szukać biletów lotniczych. Pierwotnie miała być to Barcelona (miasto, które traktujemy jak swój drugi dom i do którego wracamy tak często...