Wędrówka do Leśnego Baru – czeski przystanek z duszą

W niedzielny poranek postanowiliśmy złapać oddech od miejskiego zgiełku i wyruszyć na małą przygodę tuż za południową granicą. Naszym celem była urocza czeska miejscowość Horní Lipová, a konkretnie — Leśny Bar. To wyjątkowe miejsce, schowane w sercu Gór Rychlebskich, na wysokości ponad 700 m n.p.m., to prawdziwa gratka dla piechurów, rowerzystów i… łasuchów!

Leśny Bar to samoobsługowa przystań pełna smakołyków — można tu znaleźć napoje, słodycze, kawę, herbatę, gorącą czekoladę, a nawet kiełbaski gotowe na ognisko. Są też pamiątki: kubki, magnesy czy kalendarze. Co w tym wszystkim jest najbardziej niezwykłe? Nie ma tu sprzedawcy! Wszystko opiera się na zaufaniu i uczciwości odwiedzających – bierzesz, co chcesz i wrzucasz odpowiednią kwotę do blaszanej skarbonki. Leśny Bar to nie tylko oryginalna atrakcja turystyczna, ale też piękny przykład funkcjonowania idei fair play w praktyce.

Leśny Bar – jak działa czeska perełka ukryta wśród drzew?

Nie ma tu kelnera, karty dań ani rachunku podanego na końcu – a mimo to Leśny Bar przyciąga turystów jak magnes. Jak to działa? Bardzo prosto – i bardzo po ludzku. Bierzesz to, na co masz ochotę, a należność zostawiasz w specjalnej skrzyneczce. Nie ma nadzoru, nie ma kamer ale jest zaufanie. I właśnie to zaufanie jest sercem Leśnego Baru. Działa już od kilkunastu lat, i działa świetnie, bo ludzie, jak się okazuje, naprawdę potrafią być uczciwi.

Co znajdziemy w Leśnym Barze? Sporo. Pod dużą, zadaszoną wiatą, która świetnie chroni przed deszczem, czeka prawdziwa gratka dla każdego głodnego wędrowca. Można tu nie tylko napić się kawy czy herbaty, ale też samodzielnie przygotować coś ciepłego – do dyspozycji są dwie kuchenki gazowe i czajniki. Podobno zimą robi się jeszcze przytulniej – serwowane jest grzane czerwone wino 🙂 W pobliskiej lodówce czekają kiełbaski, idealne na ognisko. Można je samodzielnie upiec nad ogniem lub uwędzić w małej wędzarni tuż obok. Na miejscu jest też palenisko, drewno i siekiera. Nie zapomniano o dodatkach – jest musztarda, keczup, pieczywo, papierowe tacki i metalowe widelce do pieczenia. Dla Najmłodszych (i nie tylko) czekają kosze ze słodkościami. Tuż poniżej wiaty czeka wyjątkowa „leśna lodówka” z napojami chłodzonymi w naturalny sposób. Woda z górskiego potoku, poprowadzona drewnianymi rynnami, zasila beczki, które pełnią rolę chłodziarek. W środku znajdziesz m.in. Kofolę, różne napoje gazowane, soki, wodę i oczywiście czeskie piwo – również w wersji bezalkoholowej. Wszystko zimne, orzeźwiające i idealne po górskiej wędrówce. Całość uzupełniają drewniane stoły, miejsce na ognisko i cudowny spokój, który przynosi tylko las.

Dojazd i parking

Auto najlepiej zostawić na bezpłatnym parkingu w Horní Lipová (Lipová-lázně), który znajduje się tuż za wiaduktem kolejowym. Z Wrocławia do Horní Lipová jest około 135 kilometrów, czyli nieco ponad 2 godziny jazdy samochodem. Wychodząc z parkingu, kierujemy się w prawą stronę. Trasa do Leśnego Baru jest łatwa. Wynosi około 2 km i biegnie wzdłuż niebieskiego szlaku rowerowego po utwardzonej, asfaltowo-szutrowej nawierzchni, która sprawia, że trasę bez trudu pokonasz nawet z wózkiem dziecięcym. To także świetna opcja dla rowerzystów – droga prowadzi asfaltem aż pod sam bar, ale można jechać dalej, aż na szczyt Smrk (1125 m n.p.m.). Po drodze czekają na Was drewniane figurki, tabliczki z ciekawostkami, miejsca na odpoczynek i urocze dekoracje, które szczególnie spodobają się najmłodszym.

Trasa do Leśnego Baru

Przed Wami około 2 kilometrów wędrówki – niby krótko, ale nie dajcie się zwieść! Trasa ma ponad 200 metrów przewyższenia, więc momentami potrafi porządnie dać w łydki 😉 Na początek czeka Was spokojny spacer asfaltową drogą, prowadzącą między domami. Ten odcinek jest zamknięty dla ruchu samochodowego – wyjątek mają tylko mieszkańcy. Warto o tym pamiętać, żeby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek w postaci mandatu.

Po około kilometrze dotrzecie do rozwidlenia. Skręćcie w prawo – właśnie tam prowadzi ścieżka do Leśnego Baru. Przy drodze znajdziecie samoobsługową wypożyczalnię kijków trekkingowych, a zimą także sanek. Jeśli coś zabierzecie, pamiętajcie o wrzuceniu opłaty do specjalnego słoiczka!

Dalsza część trasy wiedzie już przez las, choć wciąż po asfaltowej drodze, która łagodnie wspina się w górę. Po drodze możecie wypatrywać drewnianych figurek ukrytych w krzakach, zatrzymać się na leśnym placu zabaw albo złapać oddech na jednej z kilku ławeczek. Cały spacer – od parkingu do Leśnego Baru – zajmuje zazwyczaj od 45 do 60 minut spokojnym tempem. Warto wiedzieć, że nie prowadzi tędy żaden pieszy szlak turystyczny, ale biegnie tędy trasa rowerowa i narciarska.

Dla naszej Polki, była to też wyjątkowa wyprawa — po raz pierwszy testowała swoje kijki trekkingowe! Z ogromnym zapałem stawiała kolejne kroki, dzielnie pokonując ścieżki i podbiegi. Jej entuzjazm był zaraźliwy i dodał całej wędrówce jeszcze więcej radości.

Ona

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *